Strona terapeuty często powstaje z potrzeby widoczności, ale jej odbiór nie zależy wyłącznie od tego, co zostanie na niej umieszczone. Równie ważne jest to, czego na niej nie ma.

Nadmierna ilość informacji, zbyt szybkie wezwania do działania czy komunikaty o charakterze sprzedażowym mogą wprowadzać napięcie, które utrudnia zatrzymanie się w kontakcie.

Osoba szukająca pomocy nie zawsze jest gotowa na natychmiastową decyzję. Potrzebuje raczej przestrzeni, w której może powoli sprawdzić, czy sposób komunikacji jest dla niej bezpieczny.

Strona nie powinna symulować bliskości, której jeszcze nie ma, ani obiecywać efektów, które zależą od procesu relacji.

Zbyt intensywna estetyka, nadmiar zdjęć czy język skoncentrowany na przekonywaniu mogą odciągać uwagę od tego, co w kontakcie najważniejsze — od poczucia obecności.

Czasem największym wsparciem strony jest jej powściągliwość.

To, czego strona nie robi — nie przyspiesza, nie naciska i nie dominuje — staje się częścią doświadczenia bezpieczeństwa.